wyszukaj import tuner comI znowu byłem ich kapralem - Jak tam chcesz, poczekam Do tego jeszcze można się było w nich domyślić czegoś zwierzęcego, ptasiego i roślinnego po trosze Chciałem podejść do niej, zerwać jabłko i spojrzeć w nie pod światło, żeby się przekonać, czy rzeczywiście widać w nim pestki Dopiero koło południa troszkę się w nich rozpogadzało Choćbyśmy mieli piętnaścioro dzieci A wiedziałam, że się to stało już wtedy, gdyś wyszedł ode mnie ze stodoły i zbudziłam się, i padał deszcz, i cała strzecha, ociekając wodą, szeptała, że to się stało Ilekroć w tańcu zobaczyłem Hele, pragnąłem, żeby mi urodziła syna I jeszcze raz podszedłem do muzyki, żeby zaśpiewać dla niej - Myślisz, że nie będę? Zmiarkować nie mogę Zdążyliśmy tam przed południem