lekarzGdy mu opowiedziałem w nocy w stodole, zaśmiał się cichutko i waląc mnie pięścią w plecy, rzekł: Jednak na wszelki wypadek trzymałem głowę w wodzie tak długo, póki nie straciłem oddechu Wkopywałem się w siano, nakrywałem po uszy pierzyną, ale i tak ją widziałem Masując palcami podbrzusze, powolutku usuwałem przepuklinę I prosili, żebym wziął od nich osikową twarz i nałożył ją sobie, i nie paradował więcej z twarzą z festynu, spod sadu, z kościelnego chóru I jeszcze dodatkowo, niejako na kredyt, widzieliśmy siebie na odpuście, bo ten odpust mający się zacząć jutro, był już w nas Koń miał wetknięty w grzywę cały czub pawich piór Dopiero przed świtem zdrzemnęliśmy się ociupinkę w jakiejś zawalonej koniczyną szopie Po chwili, powalony, leżałem na podłodze Z całą rodziną tańczysz Po paru dniach od Jędrusiów z podleśnej wsi dowiedzieliśmy się, że na trop Mojżesza wpadł komendant granatowej policji Ostrożnie, na palcach, żeby nie zbudzić śpiącej nadal matki, wszedłem do komory i wyciągnąłem spod sąsieka największego królika, jaki mi się nawinął pod ręką Podniosła się z ziela Marii Panny