gmc suvPo rozrzuconych kościach nie było ani śladu Dopiero gdy na wiosnę pokłóciłem się z Helą, wyzywając ją od suki, gdyż uśmiechnęła się do Pawełka i pogłaskała go po rękawie, i nie widzieliśmy się przez parę tygodni, na powrót byłem jednym i drugim Piotrem - Jaka znów Marysia? To ON Powiadali, że Niemcy wziętych do niewoli Żydów natychmiast, bez sądu, rozstrzeliwują - Po-bud-ka! Zaszywaliśmy się w lasy i maskując się, czekaliśmy do nocy Umęczeni, królują w niebiesiech Po tym zdarzeniu nasz oddział wykonał jeszcze kilka wyroków, ale ja już byłem z tego wyłączony I jeszcze nie zdołali uciec od tej starej śmierci chroboczącej się w wiązce chrustu czy też w owych basach, które w każdej chwili można było połamać na deseczki i drzazgi Skręciliśmy papierosa I zdaje się, że na tej strzesze, pachnącej jabłkami, ptasimi piórami, pod tymi gałęziami, przez które przeświecało niebo, było nam lepiej niż w stawie, chociaż nie całowaliśmy się i nie starali złamać w sobie nawzajem utajonego w każdym z nas zwierzęcia, aby przyjść do siebie w nagości