outube com
 outube com
Podniosłem ją i zacząłem rozwijać ostrożnie - To już teraz wiesz, na co podawałaś mi to jabłko? - Zabiłeś - Już w tym tygodniu? Kiedy wesele? Zagram wam Przyniosłem drugą Uśmiechnąłem się do niego, do kozaka, do Jaśka Ty Zdaje się, że moja matka wspominała kiedyś, patrząc na mnie wchodzącego pod sad i zawadzającego czupryną o gałązki, że gdy mnie nosiła w sobie, będąc na jarmarku, ukradkiem, żeby ojciec nie spostrzegł, dotknęła dłonią garbatego staruszka On tam jest Teraz nawet żaden z chłopców nie pogwizdywał i nie nucił To ojciec zbytecznie tak im się dziwuje Nie pomyślałem też o wydanych wcześniej: poruczniku, synu gajowego, młodziutkim wikarym