karpaczdomy wczasowe- I chciałaś, żebym zabił? Ale gdy z szafy wyciągnąłem krawat, jej czarną spódnicę, wszystkie halki i odświętną szalówkę z frędzlami, zaczęła się krzątać koło siebie Cóż ty wygadujesz? Do cna ci się we łbie pomieszało To jak chcesz zobaczyć tę osikową twarz, przypatrz mi się dobrze Sam nigdy nie podchodził do nich - Pamiętam, Helu, pamiętam Wręczając mu pistolet, szepnął mu coś do ucha - Chleb i wszystko, co się je A on zapalił fajkę wyciągniętą spod blachy szczapką i wsparty na lasce wystruganej z wiśniowej gałęzi, przyglądał mi się bacznie, przechyliwszy głowę I zacząłem rozmawiać z Mojżeszem o Heli i o Marysi I nawet nie potrzebuję patrzeć na tę żydowską muzykę idącą po podwyższonym błoniu, aby ją widzieć idącą po niebie, gdyż tyle razy widziałem ją przechodzącą tamtędy, że mam w swojej pamięci, w swoim śnie owo weselne przejście po niebie dla tej żydowskiej muzyki