take that wikipediaAkurat coś pitrasiła I pierwszy raz od wielu lat, prawie od dziecka, zacząłem nucić godzinki Przemyłem mu ranę Pobawimy się z nimi Z lasku pogwizdując wyjeżdżał pociąg Miotłą przepędzę wszystkie baby, połamię nożyce - I wygładziły się wody za tobą, pagórki i doliny, sukno i jedwab, wełna i niebiosa, i twoja ułomność wygładziła się, bracie Ćmiąc machorkę, sięgnąłem po leżące na ławce owijacze i dociągając je z całych sił, krępowałem nimi łydki - Dlaczego nie? W naprężonych brzuchach grały im śledziony Cofałem się przed nią, póki nie natrafiłem plecami na jabłonkę Chłopak z płyciutkiej w tym miejscu wody wybierał co poręczniejsze kamienie, starając się przerzucić nimi rzekę - Bałam się, Piotrze