�wierzb
 �wierzb
Prawie wszyscy ubrani byli na pół wojskowo - Jeśliś taki chojrak śmigły i mocny, spróbujmy się na \"zabawki\" Tam miał czekać na niego umówiony jeszcze jesienią handlarz - Nie, to ty, Helu Chciałem go postawić na nogi, ale upadł w piasek Nie było jej jednak przy tym dużym świetle Zawstydziłem się jej pacierza Gdy miałem go parę metrów od brzegu, wskoczyłem do wody Próbowałem się uśmiechnąć I starałem się nie zasypiać, obserwując schodzącą coraz niżej za niewidoczne złote wzgórza za Wisłą żniwną gwiazdę Uczyłem ich strzelać, padać, iść na bagnety Wypiły ją razem z tymi zmytymi z moich oczu osikowymi twarzami, z tym wiosennym laskiem za powiatowym miasteczkiem To ON