szkola podstawowa pionki
 szkola podstawowa pionki
Dopiero gdy matka wrzasnęła: - Zamykaj drzwi! - wszedłem do izby Wybiegłem do stodoły A jak powiedziałeś, że nie na niego, tylko na siebie i na mnie, tom się zaczęła bać o niego Pozostałe konie szły nam gładko - A może ze mnie kat? Kat to też król Gdy kuferek dociśnięty kolanem był zamknięty na kłódkę, matka w żeliwnym saganie nastawiła wody Ani nie kwiknął, gdy go ułożoną w ciasną deskę ręką zdzieliłem za uszy Przeto opowiadaliśmy sobie rozmaite zdarzenia z dzieciństwa, a więc też po trosze ze snu Gdy przechodziliśmy most na Białej, usłyszeliśmy kilka detonacji Jak ta dziewka Samsona Zanim Pawełek wytrącił mi go z ręki, spod kory znowu wystawała biała twarz Tak jak było umówione z Pawełkiem, spotkałem się w Sylwestra z chłopcami Wyszliśmy na pagórek