dziewczyny na wieczorAle oprócz smutku szedł jeszcze w tej melodii, szedł cierpliwie i długo, wielki lud Do mojego śpiewania dołączył się Mojżesz, a po nim ze swoim skomleniem skaczący w wasążku pies Ucałowałem matkę w oczy i posadziłem z powrotem na ławce Ale gdy staruszek powtórzył kilkakrotnie: To ojciec zbytecznie tak im się dziwuje Rozkroiłem to czerwone jabłko Przerzuciliśmy kilkakrotnie pierzyny i siano pod nimi Zamiast mleka przyniósł spirytus Z trudem, obsuwając się ze stromych stogów, wgramoliliśmy się na brodło Niechby również staw spojrzał w niebo otwartą źrenicą) w regionie żyje około 5 tys I modliłam się, żeby nikt nie nadszedł, żeby sztylet był ostry, żeby w jego serce wszedł po rękojeść Bo odkąd byliśmy za murem, nie widzieliśmy tam ani jednego ptaka