ustawa o rozwi�zywaniu sporow zbiorowychRozerwałem kołnierzyk koszuli W was też wszystko widać Teraz ja z kolei stękałem, potrząsałem głową na sztywnym karku i kopałem trawę - To dla ciebie To wtedy zachciało mi się być królewną Ale wpierw musisz mi pokazać moją kochaneczkę Poza tym był w nim jeszcze ów szyk wspólny całej wsi za wodą Tylko że tak późno Rzeczywiście, z następnym poszło mi dużo lepiej Po tym zdarzeniu nasz oddział wykonał jeszcze kilka wyroków, ale ja już byłem z tego wyłączony Pomyślałem jednak o Heli, o jej jasnym warkoczu tak poręcznym do owijania wokół dłoni, żeby przechylić jej głowę, wesprzeć się kolanami o jej kolana i począwszy od obnażonych dołków pod obojczykami, całować ją aż po korzonki włosów A człek był ułomny, życie miał ułomne i śmierć miał ułomną I tak do utraty tchu, do pierwszej gwiazdy na lipcowym żytnim niebie Ośpiewywani przez ptaki, spotykając co chwilę wybiegające z młodnika zwierzęta, wracaliśmy do domu