dru plDziurawa jej mać I szorując mnie aż do bólu, niemal siłą zanurzyła mi głowę w balii - To może wyliżemy ten złocony napis? Tylko musimy się wpierw ugodzić, co komu do lizania przypadnie - Tak jest! Zobaczę go i wezmę Tu każdy z nas, wyciągając pół litra i spore pęto kiełbasy, pilnie oglądał zakupione spluwy Wymiotował - Nic nie wymyśliłem - To czemuś ty wrócił? Lepiej niech mama pieluchy szykuje i ze strychu konia drewnianego i kołyskę ściąga Oglądałem się za siebie, potykając o zamarznięte skiby i co chwila upadając w kopny śnieg Tu, ukryty w malwowym i piwoniowym ogródku, byłem dla nich niewidoczny