quot�w pawelquot
 quot�w pawelquot
Najwidoczniej chciał, żeby zatrzymano pociąg Lubiałem spoglądać, gdy wchodziła pod wierzby lub w młodziutki sad Tuż po niej nad naszymi głowami odezwał się skowronek A siadając do wieczerzy, obok drewnianej łyżki Heli położyłem jedyną srebrną łyżeczkę Przestał grać i spojrzał na mnie Spadła na prawie czarny, osypany zielonymi kulkami jałowiec Prawie do samego szczytu pagórka I wczoraj też tu byłam A takie jabłko to król A ja musiałem zabijać znienacka, z ukrycia Już mocno kręciło mi się w głowie, gdy kobiety zaczęły śpiewać kolędy Takiego słowika nie ma za lasem i za wodą nie ma, i za górą nie ma