mambo jumbo
 mambo jumbo
Jutro przyjdę Gdy zziajani, chichocząc nieustannie, usiedliśmy na podłodze, na stole czekała już kolacja Po prawej, potykając się o zrudziałe na słońcu włoski, szła mrówka, dźwigając prześwietlone do czarnej główki jajo - Myślę, myślę, Stachu Na suche, jakby zdjęte prosto z igły niebo wyskakiwały zielone gałęzie wody Widzi mi się, że Pietrek ma do mnie jakiś interes Mógł mi się zjawić jedynie przy Jaśku Widząc w półmroku splecione ręce proboszcza, jego ledwie bielejącą twarz, przypomniałem sobie dłonie listonosza podobne do dwóch kawałków wapnia, gruźlaste ręce sołtysa zza wody i usłyszałem suche padanie kościstego ciała na stół i pod stół Muzyka zaczęła grać podaną jej melodię - Co też mama wygaduje