imionI molestować pułkownika Umęczeni, królują w niebiesiech Po wyjściu drugich zapowiedzi wybrałem się z Helą do kościoła, żeby się wyspowiadać Stał przede mną z wybałuszonymi oczami, rozcierając obolałą dłoń Wprawdzie chłopcy, wchodząc w chrust, żegnali się ukradkiem ze mną, ale widziałem, że unikają moich rąk i oczu Starałem się im wyrwać, wierzgając nogami, grzmocąc na oślep rękami, ale oni ściskali mnie coraz mocniej, że nie mogłem złapać tchu - Przecież to moje nazwisko Słyszałem, mając głowę pod czyjąś pazuchą, jak Pawełek powiedział: Długo, ze szczegółami opowiadałem o Jaśku, o naszych kradzieżach i o tym kawałku psiej ziemi, w której zagrzebano mojego kompana Repetowałem karabin i strzelałem I czyściłabym twój miecz w piasku, i mielibyśmy z sobą dzie I nie leżałem już na sianie naszeptującym nieustannie sobie wiadome, pełne mleka i snu trawiaste pacierze Z tałesem w kieszeni, przerzucając z ręki do ręki wyjęte z siana czerwone jabłko, przypominając sobie ślady na śniegu prowadzące do lasu, wybrałem się do Mojżesza