zwierze krowa
 zwierze krowa
Gdy po paru dniach zacząłem chodzić, potykając się jeszcze, opierając o ściany i sykając z bólu, zawsze któraś z nich, zazwyczaj Hela, szła do stodoły, do stajni, do drewutni Było jak brzytwa Wspominając to wszystko i idąc prawie z zamkniętymi oczami, wsparty na drewnianej ciupadze z ukrytym w niej sztyletem zrobionym z szabli podarowanej mi przez dziadka Jakuba, widziałem Mojżesza grającego na klarnecie wojenne psalmy Przed wszystkimi, przed całą wsią będziemy się kąpać, nie wstydząc się wcale, i urodzisz mi syneczka, kociątko puszyste, kaciątko Więc jak, kapralu, zgadzacie się? Nie musicie się spieszyć W największej głębinie szedłem do samego dna, starając się dotknąć ilastego piasku, i zaraz wyskakiwałem na powierzchnię wody, i jak witką śmignął, targając garściami zieloną grzywę rzeki, płynąłem na drugą stronę Matka, pochlipując i obcierając nie doplecionym warkoczem załzawione oczy, usiadła na składanym krzesełku - Ale zawszeć trudniej A że zamieszkało w takiej ułomności, tym bardziej nam trzeba uszanować, bracia, to, co po nim zostało Z tym wiosennym, całym w żółtych listkach laskiem, i w głowie, i w oczach, laskiem, pełnym osikowych twarzy, zbliżyłem się do koryta z wodą Sołtysówna podniosła się z ziemi No widzisz? Gdyby nie tarnina, znowu byś mi uciekł W wodzie nadal widziałem osikowe twarze Ale samoloty dopadły go nad wodą