dlugopisy reklamowe
 dlugopisy reklamowe
Kto tam wie to drzewo Wprawdzie wierzono w podobnego Boga, ale nie traktowano go jak kogoś od dawna nieobecnego, mogącego się przyśnić, ale nie potrafiącego drasnąć nawet małym palcem wody i powietrza Podnieśliśmy kuferki z bruku A gdy nocą zagrzebywałem się w sianie i coraz głębiej zapadałem w sen, widziałem nad sobą w czerwonych pierzynach galopującego na koniu Jaśka Uniosłem się na łokciach, wypluwając wodę Zlizywaliśmy go językami jak psy Pewnie, żebyś pił Ustawiali na przyczepie karabin maszynowy Wyglądałeś, jakbyś wychlał wiadro bimbru Zaproponowałem, że zgolę mu pejsy brzytwą Obok leża wytłoczonego w sianie na głębokość łokcia zsypałem co dorodniejsze jabłka