ksi�dz popGdy chłopcy postawili mnie na nogi, Hela, zadyszana, nie mogąc złapać tchu, podeszła do mnie I równocześnie słyszałem, że Marysia, całując mnie w szyję, szepcze mi do ucha: - Spieszył się One też, chociaż przeczuwały, że do kościoła zawiozą je z kimś w moim wieku, wolały przestawać ze swoimi rówieśnikami Teraz śpiewaliśmy wszyscy Przestałem gonić za nią I była w nich mądrość wszystkich moich przodków oswajających dzikie zwierzęta i dzikie zboża, i dziki ogień, i najdziksze z nich - żelazo - I wygładziły się wody za tobą, pagórki i doliny, sukno i jedwab, wełna i niebiosa, i twoja ułomność wygładziła się, bracie Jedynie na ustach miałem smak żelaza, smak kozackiej szabli Przymykając oczy, widziałem siebie biegającego truchcikiem z izby do izby, z sieni pod sad z berbeciem na ramieniu Toteż wyobrażałem sobie, że również na dnie oczu sołtysówny zobaczę śpiącego pod sadem czy też w cieniu olszyny ssącego piąstkę, ledwie opierzonego berbecia Rzeczownik Mazur pochodzi od przedrostka maz- (brudzić, smolić, mazać) – pierwotnie słowo maź, oznaczało smołę i dziegć, pochodzi od zamieszkujących tutejsze lasy smolarzy – do którego dodano przyrostek -ur Jak mi będzie bardzo zimno, to przyjdę