kg800To widzenie wypadało zawsze, gdy jadł chleb ze słoniną, tnąc składanym scyzorykiem jedno i drugie na drobne kostki Weszliśmy w wieś Wziąłem spod ściany kołyskę i wyścielając ją leżącym od Wigilii sianem, postawiłem na środku izby I mając już oczy otwarte, szedłem coraz szybciej do Ptasiego Dołu, żeby pod wikliną poczekać na wracającego z miasteczka policjanta Kazałem im grać sztajerka Od tej kury bowiem zaczęło się moje utajone przed wszystkimi, nawet przed sobą, życie Od tej pory ta tasiemka broniła ich przed czarownicami zabierającymi krowom mleko, wysysającymi mlecz ze zwierząt, zamieniającymi nowo narodzone zwierzęta na pokraczne stwory Odświeżeni, na nowo obuci, z łydkami skrępowanymi owijaczami, już z dala od siebie, gdyż świt wszedł między nas, maszerowaliśmy za dywizją Wtedy ona znowu zaczęła mówić: - I będziesz zabijał? Hela na pagórku zarośniętym żółtym zielem, sięgającym jej do pasa Ale nie dał sobie nawet wspomnieć o tym Oczyszczeni przez czochrającą się sennie strzechę, próbowaliśmy razem z nią wejść w drzemkę, w głębokiego po koniuszki włosów śpiocha