mapa pszczynyPrzemyłem mu ranę I tańczyliśmy za te pieniądze, i kupowaliśmy dziewczynom całe tabliczki czekolady, i pociągając je za warkocze, całowaliśmy je po kątach, pod sadami, nad rzeką, w łąkach, w szeptające zdrowaśki usta Zdjął karabinek Ale po chwili ją cofnął Najpierw rozpłynął się lasek, a po nim osikowe twarze Ból w dołku powoli ustępował Strusia masz, kochasiu, co? Struś to taki ptak Na wieś całą Od paru tygodni mieszkaliśmy razem Wyrywałem się jej, ale gdy głowa i ręce zaplątały mi się w tarninę, dałem spokój, wyjmowała mnie z tarniny palec po palcu, ręka po ręce, niemal włos po włosie Ponoć była przy nadziei z Jaśkiem, a wiedząc o jego ożenku z wdówką, zagroziła mu, że pójdzie na posterunek i wszystko opowie Niestety, mostek na rzeczce był wysadzony w powietrze - Ale mnie namówiłaś, żebym zabił