zwierzeta wodne prace zaliczeniowe
 zwierzeta wodne prace zaliczeniowe
Dopiero słysząc wybiegającego z kukurydzy psa i łaszącego się mokrym łbem do moich bosych stóp, otworzyłem oczy Żeby on był z tobą wszędzie Bo ja przecież byłam przy tobie i w tobie też byłam, cała, caluteńka, do małego palca, do włosa w warkoczu Szedłem przez wieś, przez pola w chrobocie dojrzewających zbóż, przyciskając do boków ręce, które zabiły listonosza i sołtysa zza wody Oprócz tego cały przysiółek był ogrodzony, a raczej opalikowany - Ale cicho - Przecież to moje nazwisko O \"I\" nie ma się co spierać Tak też było i teraz Do sieni wszedłem na palcach Nie reagowałem, zapatrzony w rower listonosza niesiony na ramieniu przez jednego z chłopców A kiedy Mojżesz żuł zerwane źdźbło trawy spozierając w złocący się las, wskazywali mi kiwnięciem głowy jego poskręcaną, niemal granatową czuprynę