posrednik
 posrednik
Wydawało mi się, że to nie woda, ale strzelisty świerk, z którego schodek po schodku spadam w zrudziałe i zaczerwienione od przymrozku paprocie Spytały prawie równocześnie: Opętało cię czy co Młoda kobieta z kilkuletnim chłopcem próbowała go karmić Udławił się i posiniał cały - Już to widać, mamo? Już widać? Ale ja nie zabiłem - Tak Ale zatańczyć z tobą nie mogę Wymyci do pasa, wkładając na siebie nie prane od dwóch tygodni koszule, szykowaliśmy się do drogi I chciałam, żebyś zabił tego policjanta Ostrożnie, żeby nie urazić jego, Mojżesza, tej modlącej się kobiety i siebie, i jeszcze tej twarzy utajonej w rdzeniu każdego drzewa, ułożyłem Stacha na trawie pod wierzbą Nie będziesz się wstydził? Prawda, że nie będziesz? Bo i nie ma czego