targi spa krakowFaktycznie, z kilku kroków wydawało się, że spod prawie białej kory, z rdzenia pnia, wypływa czyjaś twarz Jej palce, przyzwyczajone do żęcia trawy, przeczesywania lnu i konopi, darcia pierza, miały siłę suchego rzemienia Przeto opowiadaliśmy sobie rozmaite zdarzenia z dzieciństwa, a więc też po trosze ze snu Pośrodku niej, na zbitej z desek platformie, stała żydowska kapela - Jakby ci tu rzec Zasnąłem razem z przelatującym przeze mnie archaniołem Kołyska malowana była w rajskie ptaki, w cietrzewie czubiące się nad wiosenną wikliną i w różnokolorowe maki (to na sen), z których zamiast kwiatów rozwijały się roślinne słońca I nikt prócz mnie nie spoglądał na mnie i ze mnie I tak kilka razy pod rząd Ale gdy się zamachnąłem szablą, pozostali w trawie z rękami uniesionymi nad głową - Nawet tu, w koszarach I zabiłem go Chodź pan tam, gdzie ja Ty, ty, ty - wówczas pomyślałem o nas wszystkich: o sobie, Heli, Stachu i Mojżeszu, i chłopcach z partyzantki, nazywając nas - ON Ale jeszcze spory kawałek czasu stałem przed lustrem z zamkniętymi oczami