avrillavigne pl
 avrillavigne pl
Przyłapywałem się bowiem coraz częściej na szeptaniu zapamiętanych z dzieciństwa kołysanek, na oskubywaniu z korony kwiatów ślepia i stokroci To jak on już tam został, pocałuj mnie, Piotrusiu, i nie uciekaj ode mnie Miałem jeszcze ochotę wyjąć ostatnie granaty z siana, podejść do pobliskiego stawu i rozwalić lód6 I nie tak po ciemku, jak wtedy w ogrodach Na nasze głowy spadło kilka kwiatów Żuł nadal listek trawy, gapiąc się w las, jakby z jego rozchylenia miało za chwilę wyjechać wesele, całe w mircie i welonie Helu Wprawdzie to niskie niebo nad rzeką już się rozjaśniało, ale do świtu było jeszcze sporo czasu I powiedzieć im, jak z nim było Wtedy Stach, biorąc wszystkie trzy menażki, wybrał się do miasteczka po mleko Ale nie chciał tego jabłka - To nic, synku