systemy cyfrowe bloki funkcjonalne
 systemy cyfrowe bloki funkcjonalne
I nie podsłuchuj Chociaż i bez śpiewania też cię lubię, chłopie Zapachniało mi to mleko A gdyby ten policjant wstał nagle, już bez ciebie, sama zabiłabym go jeszcze raz Podałem flaszkę Mojżeszowi Gdy wszedłem pod sad na papierosa, wiedziałem, że jeszcze w tym tygodniu zabiję komendanta policji Odwrócony do niej plecami, patrzyłem, jak sikorki, skacząc z gałązki na gałązkę, zbierają wiklinowy puch i wyścielają gniazda Na pewno chciał go zabić, jeśli ani do ciebie, ani do mnie nie przychodzi więcej A jak stamtąd uciekłem, jadłem chleb u piekarza i spałem w zepsutym chlebowym piecu, i snu miałem pełne białego chleba Wszystkich siedmiu piastowałem Raczej dlatego, że nie mogłem pojąć, czemu idąc po pagórkowatej cząstce błonia, tuż przed opłotkami poczynającymi naszą wieś całą w gęsim pierzu, w zwierzęcej sierści, w rozpapranej glinie, w rozmemłanym śnie, zdejmują z pleców basy, spod pazuch wyjmują skrzypce i klarnet, i zaczynają grać Jeszcze w kwietniu wyczuł Po czym powiadając: - Spocznij - objął mnie, przyciągnął do siebie i ucałował w obydwa policzki