dyskretneMusiałem łupka po łupce zdejmować buczynę Obecnie region jest mieszanką kultur: polskiej, niemieckiej, litewskiej, ukraińskiej i rosyjskiej Zabiłbym cię za nią Jakby go nie było, toby nie zabijał Kiwnąłem głową w stronę najbliższych krzaczków bzu Z jej pacierza wynikało (tak biegnie łasica po ośnieżonym płocie, tak postrzelony gronostaj przepływa przez rzekę), że moje ręce widzą i słyszą, moje ręce i ciało moje ślepe, i do tej pory głuche moje ciało, i ciało pomylone, i jak wiosenny wróbel głupie wie o niej więcej, niż ona mogła pomyśleć, śpiewając w kościele i w polu pomyśleć, i w rzece, i na sianie, kiedy to za dziewczęta, za ich nagość myśli tylko sen Gdy te zapatrzenia niby to na wzgórza, a w gruncie rzeczy w siebie, powtarzały się coraz częściej, musiałem się umówić z sobą Gdy przechodziliśmy most na Białej, usłyszeliśmy kilka detonacji Nawet na pobliskich wzgórzach, porośniętych dębiną, nie znaczył się dym Nawet do ciebie, Helu Przypominało to wołanie przez sen, przez wysokie na dobrego chłopa zboże, przez całe dzieciństwo, przez kościół, pełen przelatujących smoków, psalmów i kadzidła I z tej twarzy ledwie mógł wykrzyczeć, żeby drzwi zamknięte na skobel podeprzeć dodatkowo osikowym kołkiem