opieka informatycznaI niemal słyszałem, jak się modli, i przeczuwałem w jej niewidocznych dla mnie źrenicach wysoki chór z kamienia i wspartego łokciem o organy Jaśka A kiedy ją widziałem obejmującą moją głową, pochyloną nade mną, spojrzałem niżej, na jej obnażone wysoko nogi, i pod rękami poczułem dwa żywe jabłka, dwa poruszające się stworzenia Postanowiłem, że zaczekam na Mojżesza ukryty w tarninie Teraz już w trójkę patrzyliśmy, jak po prawie pustym peronie ze skrzypcami pod pachą biega w rozwiewającym się chałacie stary Judka Stacha zabiłem Tyloma głosami śpiewać naraz? I dzisiaj też zabiję Na cały głos - To dlatego go tak widzisz, żeś go już przedtem, jeszcze na festynie, nad wodą I o Mojżeszu jej opowiadałem Wreszcie musiałem płynąć