gazeta w lublinieZacząłem się dusić W tajemnicy przed wszystkimi, przed ojcem i przed matką, a nawet przed sobą, przezywałem się \"Chytry\" Koło domu Heli, aby nie przechodzić przez jej podwórze, wszedłem w pola Gdy sobie to uświadomiłem, zdenerwowałem się do tego stopnia, że nie mogłem skręcić papierosa - Jeszcze nie wiadomo, kto komu postawi Wyjąłem z kieszeni rewolwer repetując Wszystkie panny cię chcą Ten sam, który we wrześniu przywiózł mi kartę mobilizacyjną Aleś spał Z tej osiki, spod jej nieruchomych liści, z ust uciekających od dziewczęcych pocałunków, usłyszałem: - Uspokój się Na suche, jakby zdjęte prosto z igły niebo wyskakiwały zielone gałęzie wody W końcu jednak uradziliśmy, że będzie lepiej i bezpieczniej dla sztandaru i dla nas, jeśli zostawimy go w ulu