tygodnik siedlecki
 tygodnik siedlecki
Chcąc go jak najprędzej wyciągnąć z poczty, poszedłem za nim Wysuszeni, rozgrzani bieganiną, ubieraliśmy się powoli, pomagając sobie nawzajem - Jakie znowu jabłko? Dziwnie dzisiaj mówisz, Pietrek I dłoń wyciągnąłem z tym jabłkiem za płot A jak zobaczyłem, że zamiast dawnej twarzy mam twarz osikową, muszę zabijać Ciągle tylko: ON i ON W zębach trzymała drobniutką gałązkę Wszystkie psy wybijemy Wypatruję ich jamy i nocą rozkopuję Właśnie w tę biegnącą skrajem lasu piechotę wstrzeliwały się już nasze karabiny maszynowe - Muzyka! Oberka! Do snu nie ułoży Od kilku dni nie myliśmy się i nie golili